Republika Białoruś to kraj mało znany, terra incognita. Choć od maja 2004 roku pozostaje sąsiadem Unii Europejskiej, wydaje się, że leży bardzo, bardzo daleko. „Ziemie na Równinie Wschodnioeuropejskiej, bez wyraźnych granic geograficznych, leżące między Bugiem a Desną, przez stulecia określano jako położone „na wschód od Polski” lub „na zachód od Rosji”; przez stulecia znajdowały się na zmianę w strefie wpływów Rosji i Rzeczpospolitej, z czasem zredukowanej do Polski”[1]. Również obecnie przyjęło się ją przeoczać ze względu na położenie w sąsiedztwie potężnej Rosji, istotnej geopolitycznie Ukrainy i Polski, będącej największym z nowych członków UE. Przylgnęło do niej miano europejskiej „czarnej dziury”: bez prawdziwej demokracji, reform gospodarczych, z obywatelami, którzy nie czują się narodem. Mało kto natomiast wie, iż Białoruś ma największy poziom wykształcenia ludności ze wszystkich części byłego ZSRR (17 % społeczeństwa ma wykształcenie wyższe, jest to dwa razy więcej niż w Polsce) oraz że jeszcze kilkanaście lat temu była najnowocześniejszą technologicznie gospodarką w jego ramach[2]. Była dumą Związku Radzieckiego ze względu na gospodarczą nowoczesność i lojalność, cechującą się ”najwyższą związkowością”[3].
„Geopolityka to jedynie modne w XX wieku słowo — wytrych obiecujące wszystko wytłumaczyć i wszystko zrozumieć” — pisze Pascal Larot[4]. W swoim artykule nie obiecuję bynajmniej „wszystkiego zrozumieć”. Ze względu na rozległość tematu, praca ta jest jedynie zarysem problemu. Na początku zajmę się aspektem geograficznym, ponieważ „nawet jeśli odrzucimy teorie determinizmu geograficznego, nie będziemy mogli nie dostrzegać bliskich związków między rozwojem historii a środowiskiem naturalnym w jego licznych odmianach, środowiskiem, które tworzy warunki i oferuje najprzeróżniejsze możliwości”[5]. Następnie przejdę do elementów historii niepodległej Białorusi, jej znaczenia we Wspólnocie Niepodległych Państw oraz Związku Białorusi i Rosji po to, by móc przeanalizować przesłanki geopolitycznego znaczenia i roli Białorusi w Europie.
Elementy fizjopolityki
Białoruś leży w zachodniej części Niziny Wschodnioeuropejskiej, między nowymi członkami UE (Litwą, Łotwą i Polską) a Rosją na wschodzie i Ukrainą na południu. Jej powierzchnia wynosi 207,6 tys. km2 (o 37 tys. km2 mniej od Wielkiej Brytanii) a liczba ludności to 9,79 mln., z których około 80% deklaruje narodowość białoruską, jednak jedynie 37% posługuje się językiem białoruskim[6]. Przez terytorium Białorusi przebiega oś symetrii Europy (od źródeł Dniepru do przylądka św. Wincentego) oraz zasadniczy europejski dział wodny (od Hiszpanii przez Francję, Szwajcarię, Niemcy, Czechy, pogranicze polsko-słowackie i polsko-ukraińskie, Białoruś do Rosji).
Białoruski nizinny krajobraz o rzeźbie polodowcowej charakteryzuje się tym, że, pośród terenów płaskich, przez środkową część kraju z zachodu na północny-wschód ciągną się liczne wzniesienia morenowe[7], z których najwyższe osiąga wysokość 345 m n.p.m. (Góra Dzierżyńskiego). Gleby są mało zróżnicowane (przeważnie ubogie gleby bielicowe), a gęsta sieć rzeczna sprawia, iż występuje tam dużo bagien, głównie w dorzeczu Prypeci i Dźwiny. Czynniki te (plus klimat kontynentalny wilgotny na północnym zachodzie pozostający pod wpływem powietrza polarnomorskiego) decydują o tym, iż podstawą białoruskiego rolnictwa jest hodowla (bydło i trzoda chlewna). Białoruś leży w zlewisku Morza Bałtyckiego i Czarnego, sama jednak nie posiada dostępu do morza, co wpływa ujemnie na warunki jej rozwoju, jako że „morze daje dostęp do wszystkich państw na świecie”[8].
Sytuacja ekonomiczna Białorusi jest dużo gorsza niż krajów otaczających ją (za wyjątkiem Ukrainy). Przykładowo Białoruś ma znacznie niższy PKB liczony siłą nabywczą pieniądza, który według IMF World Economic Outlook (kwiecień 2005) wynosił w 2004 roku 7560 USD per capita (Rosja — 10179, Polska — 12244, Ukraina — 6554)[9]. Średnia płaca na Białorusi wynosi natomiast 220 USD[10] (Rosja — 300, Polska 640, Ukraina — 68). Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta w najbliższym czasie nie ulegnie poprawie, bowiem polityka ekonomiczna jest w całości kontrolowana: trudno mówić o istotnych postępach reform rynkowych, obowiązuje tu wciąż nakazowo — rozdzielczy model gospodarczy oraz działa system planów i kontroli cen.
Niepodległość Białorusi
W literaturze szeroko rozpowszechniony jest pogląd, iż społeczeństwo białoruskiej SRR nie było przygotowane do odzyskania niepodległości. Wieki rusyfikacji bądź polonizacji sprawiły, że w końcu XX wieku charakteryzowało się ono apatią, bezradnością i dezorientacją. „List do rosyjskiego przyjaciela” napisany w 1976 roku przez anonimowego autora[11] i krążący po kraju wskazywał na katastrofalny stan kultury białoruskiej, szkolnictwa, służącego tylko i wyłącznie wynaradawianiu, oraz dysproporcję między językiem rosyjskim a białoruskim[12]. Dlatego też idee patriotyczne obecne były jedynie wśród elit i inteligencji, a Białoruś pozostawała jedną z niewielu republik radzieckich, gdzie hasła gorbaczowskiej pierestrojki docierały z olbrzymim opóźnieniem. Jedynie pod wpływem impulsów płynących od sąsiadów (Litwa, Łotwa, Ukraina) dokonały się tam jakiekolwiek zmiany. Po ogłoszeniu w pierwszej połowie lipca 1990 roku suwerenności przez Litwę. Łotwę, Estonię, Ukrainę, a nawet Rosję, białoruskiej Radzie Najwyższej nie pozostawało nic innego jak tylko wydać „Deklarację o suwerenności państwowej BSRR” (27.07.1990.), która miała być państwem neutralnym, wolnym od broni atomowej. Choć był to krok wymuszony przez sytuację zewnętrzną, a suwerenność wcale nie cieszyła się poparciem społecznym[13], „Deklaracja” otworzyła Białorusi drogę do rzeczywistej suwerenności.
Przełomem politycznym na terenie ZSRR, w tym także na Białorusi, była nieudana próba przewrotu wojskowego w Moskwie w sierpniu 1991 roku. Część białoruskiej nomenklatury partyjnej poparła puczystów, dążących do przywrócenia komunistycznego porządku sprzed pierestrojki, wobec czego wieści płynące z Moskwy o zwycięstwie prezydenta Rosji Borysa Jelcyna i zawieszeniu działalności KPZR wywołały panikę wśród białoruskich urzędników. Bojąc się represji zaakceptowali oni wnioski opozycji (Białoruski Front Ludowy) i 25 sierpnia 1991 roku Rada Najwyższa BSRR przyjęła ustawę o niezależności państwowej (niepodległości) Białorusi, sankcjonując tym samym prawnie wystąpienie z ZSRR i powstanie państwa białoruskiego, którego nazwę „Republika Białoruś” przyjęto 18 listopada 1991 roku[14].
Przyznać należy, że upadek ZSRR zaskoczył Zachód. Elity polityczne Europy Zachodniej i USA były do tego stopnia sparaliżowane przez obawy o jego konsekwencje, że nie były w stanie adekwatnie reagować i dlatego ich polityka wobec państw postradzieckich, w tym wobec Białorusi, była zdominowana przez postawy asekuranckie, zależne od Moskwy. Nowo powstałe kraje (oczywiście za wyjątkiem Rosji) były delikatnie zaniedbywane, najwyraźniej uważane za mało obiecujące i niegroźne w warunkach rozrastającej się strefy „rosyjskiego bezpieczeństwa narodowego”[15]. Nawet polska polityka wobec tego terytorium (Polska to wszak największy zachodni sąsiad Białorusi) w latach 1990-1994, oparta na koncepcji dwutorowości, charakteryzowała się podobną zachowawczością[16].
Niewątpliwie najwięcej uwagi społeczności międzynarodowej przyciągnął problem potencjału atomowego: bez złamania bezwzględnie egzekwowanego zakazu proliferacji broni jądrowej grono jej posiadaczy powiększyło się o trzy nowe państwa (nie wliczając Rosji, która uważana była za sukcesora Związku Radzieckiego): Białoruś, Kazachstan i Ukrainę. Na potencjał jądrowy Białorusi składały się ruchome wyrzutnie rakiet balistycznych, republika posiadała około 4% ogólnego uzbrojenia atomowego ZSRR czyli 80 tzw. strategicznych nośników broni jądrowej[17]. Kraj ten jednak zrezygnował z wykorzystania argumentu, jakim było stacjonowanie na jego terytorium broni atomowej, deklarując dążenie do przyjęcia statusu państwa neutralnego[18]. Już 4 lutego 1993 roku Rada Najwyższa jednogłośnie przyjęła trzy międzynarodowe porozumienia: o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej z lipca 1968, o redukcji i ograniczeniu strategicznej broni ofensywnej (START I) oraz tzw. porozumienie lizbońskie z maja 1992 roku. Swoją zgodą zaproponowany jej status bezatomowy[19] Białoruś zaskarbiła sobie uznanie Zachodu. Oficjalnie stawiana była za wzór Ukrainie i Kazachstanowi, ale faktycznie dwie ostatnie republiki utrzymując potencjał nuklearny wymuszały nie tylko większy respekt, ale również znaczniejszą pomoc gospodarczą. Rezygnując z broni atomowej, Białoruś zrezygnowała z tych korzyści, odrzuciła też istotną kartę przetargową w grze o utrzymanie suwerenności wobec Rosji.
Białoruś w WNP i ZBiR
Bezpieczeństwo należy do priorytetów polityki zagranicznej każdego państwa — wynika ono z potrzeb jego przetrwania i ochrony atrybutów tożsamości. Federacja Rosyjska w definicji swego bezpieczeństwa zakwalifikowała „krąg bliskiej zagranicy” do swojej strefy żywotnych interesów[20]. Dlatego też już 8 grudnia 1991 roku, podczas spotkania Stanisława Szuszkiewicza, Borysa Jelcyna i Leonida Krawczuka w białoruskiej daczy rządowej „Wiskuli” w Puszczy Białowieskiej, stwierdzono, że „ZSRR jako podmiot prawa międzynarodowego i byt geopolityczny przestał istnieć”[21] i powołano do życia Wspólnotę Niepodległych Państw z siedzibą w Mińsku[22]. W treści dokumentu założycielskiego została ona określona jako de facto — ale nie de iure — organizacja międzynarodowa, respektująca wszystkie atrybuty prawno-międzynarodowe państw członkowskich. Współpraca w ramach WNP miała obejmować koordynację polityki zagranicznej oraz różne polityki wewnętrzne państw członkowskich (art. 7), a także zachowywać pod „zjednoczonym dowództwem wspólną przestrzeń wojskowo-strategiczną” (art. 6). Zasadom tym towarzyszyło zobowiązanie do zachowania i rozwoju ścisłych związków ekonomicznych pomiędzy państwami.
W pierwszych latach uczestnictwa w WNP Białoruś wahała się co do swojej roli w ugrupowaniu. 16 stycznia 1992 roku podczas spotkania WNP w Moskwie przewodniczący Rady Najwyższej Stanisław Szuszkiewicz odmówił udziału swego kraju w mających powstać połączonych siłach konwencjonalnych wspólnoty. Jednak niecały miesiąc później (14 lutego) Białoruś podpisała dość niejasną konwencję o powołaniu Zjednoczonych Sił Zbrojnych WNP, choć taszkiencki „Układ o zbiorowym bezpieczeństwie” (15.05.1992.) znów stał w sprzeczności z obowiązującą w republice doktryną neutralności[23]. Jednocześnie Białoruś godziła się na gospodarczą współpracę w ramach WNP, a wyrazem tego było wejście w skład Związku Gospodarczego (24.09.1993.) oraz natychmiastowa zgoda na to, by rubel stał się jej środkiem płatniczym, a Rosja miało prawo kontrolować jej wydatki budżetowe i politykę kredytową.
Ta niepewna postawa wynikała z walki wewnętrznej dwóch koncepcji politycznych: prozachodniej przewodniczącego Rady Najwyższej Stanisława Szuszkiewicza i prorosyjskiej premiera Wiaczesława Kiebicza. Jednak już w 1992 roku dawna nomenklatura partyjna i państwowa zdobyła zdecydowaną przewagę i premier Kiebicz mógł sobie pozwolić na całkowite ignorowanie opozycji[24]. Wyrazem tego było m.in. podpisanie z premierem Rosji Igorem Gajdarem wielu umów wojskowych przywracających ścisły związek militarny obu krajów (20.07.1992). Jednakże mimo chęci białoruskich elit politycznych, proces integracji z potężnym wschodnim sąsiadem przebiegał opieszale, głównie z powodu postrzegania Białorusi przez rosyjskie elity finansowe i gospodarcze za zbytnie obciążenie. Na fali niezadowolenia społecznego spowodowanego zapaścią gospodarczą i wolnym tempem zbliżenia z Rosją do władzy doszedł z niemal 80% poparciem Aleksander Łukaszenko (10.07.1994).
W tym czasie współpraca w ramach WNP powoli się załamywała, przede wszystkim z powodu rozbieżności w postrzeganiu zagrożeń wojskowych przez sygnatariuszy Układu taszkienckiego, obaw przed tendencjami neoimperialistycznymi Rosji i konfliktów na obszarze poradzieckim[25]. Aleksander Łukaszenko, który w swoich przedwyborczych obietnicach umieścił punkt o politycznej, gospodarczej i militarnej integracji z Rosją, postanowił wyjść poza ramy tego ugrupowania. Już 3 sierpnia 1994 roku uzgodniono, że rosyjski będzie jedynym emitentem wspólnej waluty — rosyjskiego rubla, samodzielnie też będzie prowadzić ogólną politykę pieniężną i kredytową. W niedługim czasie utworzono unię celną (wraz z Kazachstanem; 28.01.1995) oraz podpisano Umowę o przyjaźni, dobrym sąsiedztwie i współpracy, Porozumienie o wspólnym zarządzaniu służbami celnymi oraz Porozumienie o wspólnych wysiłkach na rzecz ochrony granic Białorusi (21.02.1995)[26].
Trudno jest powiedzieć, co pchnęło słabą Białoruś do stowarzyszenia z kolosalnym imperium, jakim jest Rosja. Podkreśla się wagę więzi ekonomicznych łączących oba kraje. W 1994 roku Białoruś importowała z Rosji 75% surowców, głównie ropę naftową i gaz, a eksportowała tam 60% swoich wyrobów. „Nie ulegało więc wątpliwości, że bez rosyjskiego zaplecza na Białorusi stanęłyby ostatnie przedsiębiorstwa państwowe”[27]. Sam Łukaszenko wskazywał na łączącą Rosję i Białoruś antykapitalistyczną mentalność oraz wspólny kod narodowy, kulturalny i moralny czyli słowiańskość. Jego przeciwnicy natomiast mówili o mani wielkości dyktatora, który pod swoim berłem chciałby zjednoczyć ponownie Związek Radziecki i zająć fotel na Kremlu.
W latach 1996-1999 powstały kolejne struktury integracyjne: Stowarzyszenie Białorusi i Rosji[28] (02.04.1996.), Związek Białorusi i Rosji (02.04.1997.), którego statut podpisano 23 maja 1997 roku, aż w końcu Państwo Związkowe Białorusi i Rosji (08.12.1999.). Ostatnia z formacji zakłada w przyszłości pełną unifikację państw, nie określa jednak zasad, na bazie których taka integracja miałyby się odbywać. Istnieje bowiem istotna różnica zdań co od charakteru związku: obie strony nie mają nic przeciwko jak najszybszemu utworzeniu federacji, jednak Rosja nie chce się zgodzić z białoruskimi projektami przewidującymi, by oba człony dysponowały równymi prawami i miały po jednym głosie. Obecnie Władimir Putin kontynuuje proces jedynie w takim zakresie, w jakim przyczynia się do utrwalenia kontroli nad Białorusi, nie pociągając zarazem za sobą znacznych nakładów.
Stopień uzależnienia Białorusi od Rosji przejawia się w czterech wzajemnie przenikających się płaszczyznach: polityki wewnętrznej, polityki zagranicznej, gospodarki oraz obronności i bezpieczeństwa[29]. Najbardziej jaskrawym przejawem zależności ekonomicznej jest sektor energetyczny, gdzie 90% surowców jest importowanych przez Białoruś z Rosji. Rosja jest też głównym partnerem handlowym Białorusi (w 2004 roku import z Rosji stanowił 68% ogólnego importu, Białoruś eksportowała tam natomiast 47$ swoich wyrobów[30]) oraz jej znacznym wsparciem finansowym (rosyjska pożyczka w ubiegłym roku wyniosła 175 mln. USD, które to zadłużenie Białoruś spłaca dostawami żywności, sprzętu elektrycznego, samochodów ciężarowych i traktorów[31]). Daleko posunięta jest również współpraca w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa.

Tabela: Handel zagraniczny republiki Białoruś w 2001 roku (w mln. USD)
Źródło: Hatowski A., Stosunki handlowe Białorusi z Rosją,
www.bialorus.pl
Armia białoruska jest ściśle powiązana z armią rosyjską — pod względem operacyjnym stanowi faktycznie stanowi jej część, przeprowadzane są regularnie wspólne manewry. Na Białorusi znajdują się dwie rosyjskie bazy (stacja radiolokacyjna w Hancewiczach i węzeł łączności Floty Bałtyckiej w Wilejce). Ponadto ściśle współpracują także służby specjalne obu państw, co, z uwagi na przewagę Rosji, staje się coraz bardziej niewygodne dla Aleksandra Łukaszenki[32]. Mimo niesnasek zgadza się on jednak na całkowitą koordynację polityki zagranicznej obu państw, ustalaną podczas regularnych konsultacji ministrów spraw zagranicznych.
Łatwo zauważyć, że pomimo licznych deklaracji Państwo Związkowe nie przybiera realnych kształtów. Nie jest ono bowiem obecnie celem politycznym ani Mińska, ani Moskwy, a znamiennym przykładem rozbieżności między partnerami jest brak konsensusu w sprawie projektu Aktu Konstytucyjnego Państwa Związkowego. Mimo to Białoruś pozostaje dla Rosji bardzo ważnym terytorium wpływów, głównie ze względu na swe geopolityczne położenie.
Geopolityczna rola Białorusi
Federacja Rosyjska, uważana za następczynię Związku Radzieckiego, odnotowała duże straty w wyniku wydarzeń przełomu lat 80-tych i 90-tych. Została zepchnięta geopolitycznie i geograficzne na północny-wschód kontynentu eurazjatyckiego, tracąc dojście do Morza Czarnego oraz zachowując jedynie ograniczone do Morza Bałtyckiego. W wyniku usamodzielnienia się jej państw satelickich, które zadeklarowały politykę prozachodnią, straciła również dostęp do Europy Środkowej i Zachodniej, co ograniczyło jej możliwości działania na arenie międzynarodowej i wywierania wpływu na procesy globalne. Szybko w nauce rosyjskiej pojawiły się głosy takie jak ten: „Interesy rozwoju Rosji dyktują jej politykę reintegracji przestrzeni postsowieckiej — bez tego nie uda się zatrzymać fali deindustrializacji tego obszaru i spadku do trzeciego świata. Pełnowartościowa obecność Rosji w Europie, dostęp do mórz oraz reintegracja — to niezbędne warunki dla normalnego rozwoju Rosji oraz całego, historycznie z nią związanego obszaru postsowieckiego”[33]. Wychodząc w pierwszej połowie lat 90-tych z zapaści gospodarczej i politycznej, Moskwa ujrzała Białoruś jako wymarzonego kandydata na nowe państwo satelitarne.
Republika Białoruska położona jest między Unią Europejską, NATO a Rosją (Eurazją). Dlatego też pełni funkcję „rosyjskiego okna na Zachód”, ale jest też elementem „kordonu sanitarnego”, którego zadaniem jest odgrodzenie jej od Zachodu[34]. Ma to znaczenie przede wszystkim gospodarcze i polityczne, w tym przede wszystkim wpływa na poprawienie pozycji w dialogu z Polską, krajami bałtyckimi i Unią Europejską. Posiadanie w swoim kręgu wpływów Białorusi miało być również potężnym instrumentem nacisku na Ukrainę i miało nie dopuścić do przekształcenia się tego kraju w bufor antyrosyjski. Białoruś miała być swoistym „przedpolem” przydatnym w różnego rodzaju rozgrywkach z zakresu dyplomacji i bezpieczeństwa narodowego, a możliwym do utrzymania tanim kosztem.
Posiadanie bezpośredniej granicy z NATO ma dla Rosji również ogromne znaczenie militarne. Na terenie Białorusi istnieje doskonale zakonserwowana proradziecka infrastruktura do instalacji środków przenoszenia broni jądrowej, która w dowolnym momencie może być przywrócona do eksploatacji. W warunkach rzeczywistego sojuszu wojskowego Białorusi i Rosji może to być arcyważną kartą przetargową w kontaktach z NATO.
Białoruś ze względu na swoje położenie geograficzne pełni obecnie bardzo ważne funkcje tranzytowe. Przez jej terytorium odbywa się strategiczny przewóz towarowy oraz przesył towarów energetycznych zwłaszcza w kierunku Wschód — Zachód. Daje to Rosji możliwość kontrolowania dostaw ropy i gazy do Polski, krajów bałtyckich, a także częściowo do Europy Zachodniej. Kontrola nad transportem energetycznym przez terytorium Białorusi ogranicza również swobodę Ukrainy w planowaniu gazociągów i rurociągów północ — południe przebiegających przez terytorium Białorusi, co daje istotną przewagę Rosji.
Geopolityczna rola Białorusi jest bardzo ważna. Jej położenie sprawia, iż obecnie, po zwycięstwie pomarańczowej rewolucji na Ukrainie i złożenia przez nią deklaracji zamiaru integrowanie się z Zachodem, to ona odgrywa rolę „sworznia geopolitycznego”[35], szczególnie z punktu widzenia Rosji[36].
Mapa: Rurociągi i gazociągi z Rosji do UE przecinające Białoruś
Żródło: Białoruś nieznany sąsiad UE, op.cit.
Uwagi końcowe
Stwierdzenie, że Białoruś znajduje się w izolacji nie odzwierciedla jej rzeczywistej pozycji w Europie. Faktycznie Białorusi grozi rola „znikającego punktu”. Kraj ten jako jedyne państwo europejskie nie należy do Rady Europy. Polityka UE nie różni się od strategii „wybiórczych kontaktów”, realizowanej przez USA, która zakłada izolację oficjalnego Mińska i nawiązywanie stosunków ze strukturami społeczeństwa obywatelskiego. „Porozumienie o partnerstwie i współpracy z Białorusią” podpisane przez UE w 1995 roku nie weszło w życie, ze względu na łamanie zasad demokracji przez prezydenta Łukaszenkę. Podobnie realizacja programu TACIS, w ramach którego w latach 1991-1996 Białoruś otrzymała ok. 54 mln ecu[37], na lata 1996-1999 została zawieszona (miało ot być37 mln ecu), a w 2002 roku przerwana, z uwagi na odmowę władz zwolnienia z podatków jego beneficjentów.
To tylko niektóre fakty charakteryzujące podejście Europy zachodniej do Białorusi. Wynika ono z istnienia osi Paryż — Berlin — Moskwa: stare kraje UE patrzą na Białoruś jedynie z punktu kontaktów z Moskwą. Z tej perspektywy jest ona jedynie tanim korytarzem tranzytowym i tę funkcję geopolityczną powinna spełniać.
Zupełnie inny punkt widzenia ma Polska — największe państwo z pośród nowych członków UE, chcące odgrywać rolę lidera w Europie Środkowej. W jej interesie leży kształtowanie systemu bezpieczeństwa i współpracy w regionie w oparciu o ład demokratyczny. System ów nie może wykluczać Białorusi. Polska stawia sobie za cel (jeden z wielu) polityki zagranicznej umacnianie demokracji i społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi, co w optymalnym wypadku miałoby zaowocować wciągnięciem Białorusi w ramy europejskiej integracji[38].
Cel ten napotyka na dwie poważne przeszkody. Po pierwsze przemiana Białorusi nie może dokonać się bez udziału tamtejszego społeczeństwa i Polska zdaje sobie z tego sprawę. „Mieszkańców Białorusi można i należy przekonać, że istnieje czytelna i wiarygodna alternatywa dla stagnacji, że współpraca z Unią, dojrzała modernizacja gospodarki i struktur społecznych nie muszą oznaczać chaosu w sferze publicznej oraz „złodziejskiej prywatyzacji (prichwatizacija)”[39]. Drugą przeszkodą jest niezmierna delikatność tej sprawy. „Zmiana układu Rosja — stara UE z Białorusią jako sworzniem geopolitycznym musi się odbywać ostrożnie, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo unicestwienia obecnych wysiłków na rzecz kształtowanie wspólnej europejskiej polityki wschodniej oraz powrotu do koncepcji „Europy dwóch prędkości””[40].
Nie ulega wątpliwości jednak, że Unia powinna ustosunkować się do problemu Białorusi. Inkorporacja tego państwa przez Rosję stworzyłaby zupełnie nowe ramy geopolityczne dla Unii, z Rosją jako potężnym, wschodnim, neoimperialnym sąsiadem. Choć na razie nie zapowiada się na to, jednak trudno zakładać, że Białoruś pozostanie na zawsze tym, czym jest — nieprzyjemnym, ale nie sprawiającym szczególnych kłopotów sąsiadem. Naiwnością, jest sądzić, że reżim Łukaszenki na długo zapewni spokój i porządek na wschodniej granicy UE. Dlatego w celu zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa w Europie Unia Europejska powinna zainteresować się bardziej Białorusią, jako współczesnym sworzniem geopolitycznym we wschodniej Europie.
Bibliografia
Monografie i opracowania:
Belorussia w perepute: v poiskah mezdunarodnoj identichnosti, Carnegie Endowment for International Peace, Moskwa 1998
Belorussia w sojuze covetskich republik pod red. K.P. Buslova, Mińsk 1972
Białoruś nieznany sąsiad UE, raport Ośrodka Studiów Wschodnich, Warszawa sierpień 2005
Białoruś. W pogoni za Europą pod red. A. Komorowskiej i B. Kuzawińskiej, Warszawa 2004
Baczarow M., Suliborski A., Kompendium wiedzy o geografii politycznej i geopolityce, Łódź 2002.
Bobkow W.A., Političeskij gorizont Belorussi, Mińsk 2002
Bryc A., Cele polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej, Toruń 2004
Brzeziński Z., Wielka Szachownica, Warszawa 1999
Eurazja, Prace OSW nr 1-2, 1994
Foks R., Białoruś a procesy integracyjne w Europie — aspekt geopolityczny, maszynopis w posiadaniu autora
Foligowski P., Białoruś: trudna nie-podległość, Wrocław 1999
Halecki O., Historia Europy i jej granice i podziały, Lublin 1994
Lorot P., Historie de la géopolitique, Economica 1995
Mironowicz E., Białoruś, Warszawa 1999
Moczulski L., Geopolityka. Potęga w czasie i przestrzeni, Warszawa 1999
Panarin A.S., Położenie geopolityczne Rosji: alternatywne scenariusze u progu XXI wieku [w:] Historia i geopolityka. Rosja u progu XXI stulecia, Studia Politologiczne Instytutu Nauk PolitologicznychUW, Warszawa 2000
Polska i Białoruś pod red. A. Eberhardta i U. Ułachowicza, Warszawa 2003
Rosja pod red. B.J. Albina i W. Baluka, Wrocław 2003
Seniuch R., Białoruska polityka bezpieczeństwa, Warszawa 1996
Skubiszewski K., Polska polityka zagraniczna, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 1991
Wasilenko I.A., Rosja i Europa Środkowa. Nowe realia geopolityczne [w:] Historia i geopolityka. Rosja u progu XXI stulecia, Studia Politologiczne Instytutu Nauk PolitologicznychUW, Warszawa 2000
Wierzbowska — Miazga A., Republika Białoruś czy republika białoruska, Prace OSW, nr 3, 2001.
Artykuły:
Hatowski A., Stosunki handlowe Białorusi z Rosją,
www.bialorus.pl
Simes D., The Return of Russian History, „Foreign Affairs”, nr 1, 1994
Strony internetowe:
www.bialorus.pl
www.europarl.eu.int
www.imf.org